Manifestacje patriotyczne 1860-1861

– zmiany zachodzące w Rosji, a także wojna krymska, układ międzynarodowy i powstające polskie organizacje konspiracyjne spowodowały, że na początku lat sześćdziesiątych odrodziła się idea krajowego powstania zbrojnego. Organizowane manifestacje miały rozbudzić nastroje patriotyczne nie tylko w Warszawie, ale też na Litwie, Rusi i Galicji. Pierwszą demonstrację konspiracyjne koła w Warszawie urządziły na pogrzebie wdowy po gen. Sowińskim w czerwcu 1860 r. W październiku podczas warszawskiego zjazdu cara Aleksandra II, cesarza Franciszka Józefa i regenta pruskiego Wilhelma, doszło do kilku demonstracji przeciw zaborcom. W trzydziestą rocznicę wybuchu powstania listopadowego w kościołach śpiewano Boże, coś Polskę, oczywiście z nową wersją refrenu oraz Mazurka Dąbrowskiego. Kolejna demonstracja odbyła się 25 lutego 1861 r., w trzydziestą rocznicę bitwy grochowskiej. 27 lutego wystąpienia przybrały na sile, tłum został ostrzelany na Krakowskim Przedmieściu, zginęło pięć osób. Przelana krew połączyła różne środowiska polskie. Napięcie rosło, co widział namiestnik Królestwa Michaił Gorczakow, dlatego powołał do istnienia Delegację Miejską. Zawarto rodzaj umowy, że Delegacja zapewni spokój w Warszawie, a władze rosyjskie nie będą interweniować. Manifestacyjny pogrzeb pięciu poległych odbył się w podniosłym nastroju. W kwietniu Rosjanie przystąpili do ofensywy. Gorczakow rozwiązał Delegację Miejską i Towarzystwo Rolnicze. W nocy z 7 na 8 kwietnia namiestnik Gorczakow podpisał przygotowaną przez Wielopolskiego „ustawę o zbiegowiskach”. Kiedy 8 kwietnia 1861 r. mieszkańcy Warszawy zebrali się na demonstracji protestacyjnej na placu Zamkowym, bezbronny tłum został ponownie ostrzelany. Zabitych zostało ponad sto osób. To wtedy w polskim społeczeństwie zaczęły się kształtować dwa wielkie obozy polityczne – Czerwonych i Białych. Manifestacje rozbite przez Rosjan na ulicach przeniosły się do kościołów. W przeddzień uroczystości – w rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki 14 października 1861 r. – nowy namiestnik Karl Lambert podpisał ustawę o wprowadzeniu stanu wojennego. Ogłoszono ją jednak następnego dnia, gdy w kościołach warszawskich trwały już uroczyste nabożeństwa. Wojsko rosyjskie otoczyło dwie świątynie: katedrę i kościół oo. Bernardynów. Po kilkunastu godzinach oblężenia żołnierze rosyjscy wdarli się do wnętrza i siłą wywlekli ponad półtora tysiąca osób, które osadzono następnie w Cytadeli. Była to ostatnia demonstracja.

Komentarze